> Konkurs "Góry zimą i latem" / 01-02-2012r./

Gdy na zewnątrz padają kolejne rekordy zimowej aury, ja w domowym zaciszu oglądam wyniki rostrzygniętego konkursu :-). Właśnie dzisiaj otrzymałem wiadomość, że jedno z moich zdjęć, strzelonych w Bieszczadach przy blisko -20 stopniach wygrało konkurs "Góry zimą i latem" zorganizowany przez Miesięcznik Digital Foto Video. To jedno z tych zdjęć, które uważam za "wychodzone" i "wyczekane". Więcej o historii tego zdjęcia, w Blogu poniżej strony - BIESZCZADY (MAŁA RAWKA) - Wspomnienie / 28-03-2010r./

Wyniki konkursu i zdjęcie można obejrzeć w lutowym wydaniu gazety. Czas zatem strzelić szampana :-)




> Róża i Radek / 01-02-2012r./

Na rozgrzanie tegorocznej zimy i na przekór temperaturze zobaczcie kilkanaście kadrów z gorącego wakacyjnego pleneru Róży i Radka.
ON - prawdziwy twardziel, fan szybkich motorów i głośnych silników...
ONA - kobieta o niespotykanej urodzie, przed laty dzielna ratowniczka WOPR...
Jak wyszedł ten plener i co było motywem przewodnim, a może było ich kilka, zobaczcie sami... Zapraszam :-)



















































































> Ania i Bartek / 27-01-2012r./

Dzisiaj na Blog leci moja ulubiona klatka z pleneru Ani i Bartka !
A już niebawem skrót z ich niesamowitego wrześniowego ślubu :-)




> Asia i Mariusz / 02-11-2011r./

Asia i Mariusz - skrót z pleneru w Krasiczynie.




   





   





   





   








   





   






> Kamila i Sebastian / 02-11-2011r./

Kamila i Sebastian - skrót z pleneru.


































   














   






















> Kasia i Daniel / 02-11-2011r./

Kilka kadrów z pleneru niezwykle pozytywnie zakręconej pary, czyli Kasi i Daniela. Zapraszam do obejrzenia...:-)

















































> Ula i Łukasz / 02-11-2011r./

Dla Uli i Łukasza - największych fanów sanockiej drużyny hokeja, miejsce na plener mogło być tylko jedno - lodowisko ARENA. Sesja z racji bardzo napiętego rozkładu treningów trwała zaledwie kilkanaście minut, a jej skrót prezentuję poniżej... :-) Wielkie podziękowania dla Tomasza Sowy za pomoc w realizacji sesji.































   




> Plener ślubny w Bieszczadach / 21-09-2011r./

Tym razem wraz z Anią i Grzegorzem wybraliśmy się w góry na Połoninę Wetlińską w Bieszczadach (1231m n.p.m.) by tam zrealizować ich wymarzony plener ślubny. Bieszczady jako tło tej sesji były w pełni zaplanowane, bo Grzesiek pochodzi właśnie z Wetliny, gdzie od dzieciństwa mógł podziwiać piękną panoramę magicznych Bieszczad.

Każdy kto chodził po tych górach wie dobrze, że mimo niedużych przewyższeń potrafią porządnie wymęczyć, tymbardziej że wg planu ubieranie sukienki miało się odbyć dopiero na szczycie w Schronisku Chatka Puchatka.
Na samej górze mimo szalejącego wiatru byliśmy do ostatnich promieni zachodzącego słońca.
Było wesoło, optymistycznie i jak przystało na miejsce bardzo nietuzinkowo, a Młodej Parze oprócz medalu za wytrwałość należą się także podziękowania za wyciągnięcie mnie w to szczególne dla mnie miejsce.

Wielkie podziękowania za wspólne pstrykanie i pomoc w realizacji pleneru dla Andrzeja Stefańczyka (www.slodko-gorzko.pl).










   



























> 15 klatek / 30-08-2011r./

15 klatek z pleneru przesympatycznej pary - Anety i Marcina :-)
Specjalne podziękowania dla asystentki Agaty za pomoc w realizacji pleneru.




   








   





   








   




> Zestaw Foto Albumów 2+1 / 24-08-2011r./

Całkiem niedawno wprowadziłem do mojej oferty nowość w postaci zestawu Foto Albumów 2+1 oprawionych w eko-skórę. Jest to Zestaw dedykowany parom, które oprócz jednego dużego FotoAlbumu 30x30cm dla siebie, chcą mieć także dwa mniejsze 20x20cm jako prezent dla swoich rodziców.

W każdym FotoAlbumie jest 10 sztywnych rozkładówek (20 stron) o grubości około 1mm naświetlanych na papierze fotograficznym Kodak Supra Endura Y. FotoAlbumy dostępne są w 20 wzorach okładek a cechuje je przede wszystkim trwałość, bardzo wysoka jakość i elegancja.
Dostępne są również dodatki wzbogacające FotoAlbum tj. stempel, zaokrąglenie rogów, papier metallic czy czarne przekładki.

Zdecydowanie jest to produkt bardzo eksluzywny, poniżej prezentacja:


Ania i Łukasz - pełny materiał ! / 24-08-2011r./

Dzisiaj prezentuję cały materiał Ani i Łukasza ! - przygotowania, ślub, wesele, plener :-)

W liczbach: 650 zdjęć, 4 prezentacje i łącznie ponad 32minuty pokazu. Zapraszam do obejrzenia !













Wspinaczkowe / 18-08-2011r./

Kilka kadrów z mojego ulubionego miejsca na plenery ślubne. Tym razem głównym bohaterem jest wspinacz :-)






Zalew Soliński - z lotu ptaka / 19-07-2011r./

W natłoku pracy i w środku gorącego sezonu ślubnego obudził się we mnie fotograf pejzażysta ;-) Poniższe zdjęcia powstały z kilkunastominutowego przelotu nad zalewem Solińskim.







> Odlotowy plener / 15-07-2011r./

Tym razem zapowiedź bardzo niecodziennego pleneru ślubnego Ani i Łukasza. Skąd pomysł na sesję właśnie z samolotem ?
- spójrzcie na spinki Łukasza...:-)
















   



Więcej zdjęć tutaj - LINK


> Agnieszka + Piotr/ 14-07-2011r./

Kolejna porcja zdjęć. Tym razem bohaterami są Agnieszka i Piotr, których poznałem jeszcze na poprzednich wakacjach...
Już wtedy wiedziałem, że to co ich łączy jest piękne i bardzo prawdziwe i nie myliłem się, bo w dniu ich ślubu mimo deszczowej aury, nie brakowało pozytywnej energii a przede wszystkim miłości ! Do tego wspaniali goście, piękne przemówienia, toasty i lampiony szczęścia ...
Po kilku dniach plener - gorący, plażowy, truskawkowy, czyli mega optymistyczny i romantyczny :-)

Dziękuję, że zaprosiliście mnie na swój ślub, to była prawdziwa przyjemność. Wszystkiego dobrego !

Poniżej kilka zdjęć i LINK do dłuższego materiału. Zapraszam do obejrzenia !






   










> Ania i Łukasz / 07-06-2011r./

Niezwykle pozytywnie zakręcona para ! Anię miałem przyjemność poznać ponad roku temu, gdy przyjechała wraz z koleżanką na umówioną sesję portretową. Ciężko zapomnieć ten dzień bo lało niemiłosiernie, jednak pogoda wcale nam w tym nie przeszkodziła, choć medal za wytrwałość zdecydowanie dziewczynom się należy !
Łukasza poznałem dopiero w Hotelu, czekał na mnie uśmiechnięty, kompletnie nie zdradzając towarzyszącego w takim dniu zdenerwowania.
Dzień ich ślubu - to już bardzo słoneczna aura z chwilowym orzeźwiajacym deszczykiem - oni piękni, uśmiechnięci a przede wszystkim zapatrzeni w siebie...:-) A warunki jak dla mnie fotografa, wręcz wymarzone... Dynamiczne przygotowania, duży, jasny, pięknie przystrojony kościół, wesele w Hotelu "Cztery Pory Roku" i co najważniejsze zaproszeni goście - bardzo optymistyczni ludzie !
Do tańca i ucha przygrywał zespół GROOVINSCY, jak dla mnie muzyczna ekstraklasa...

Dla Was Aniu i Łukaszu - duże podziękowania za zaufanie i możliwość uczestniczenia w tym jakże kameralnie przygotowanym dniu. Wszystkiego dobrego i do zobaczenia na plenerze !

Poniżej kilka klatek i LINK do dłuższego materiału, jak na razie bez sesji plenerowej. Zapraszam do obejrzenia !






   









   


BLOG - FOTOGRAFIA ŚLUBNA / 01-06-2011r./

Zapraszam także na mój drugi Blog poświęcony głównie fotografii ślubnej - BLOG FOTO FACTORY


> Marlena & Łukasz / 17-05-2011r./

Krótka zapowiedź tego co działo się na ślubie Marleny i Łukasza, a także telegraficzny skrót z bardzo egzotycznego plażowego pleneru :-) Zresztą zobaczcie sami...
























   





Więcej w dziale Śluby – Zapraszam !


Wystawa Fotografii „Bieszczady” na Zamku w Krasiczynie / 08-08-2010r./

Poniżej kilka zdjęć z wernisażu wystawy fotografii Fotoklubu KGT jaka odbyła się 7 sierpnia 2010r. Byli znakomici goście, blisko 100 bieszczadzkich zdjęć i oczywiście bardzo dobre winko :-) Wystawa potrwa do końca sierpnia. Wina niestety już nie ma.

Miejsce: Zamek w Krasiczynie (k. Przemyśla), Galeria ARP (2 piętro). Serdecznie zapraszam !



Wernisaż:











DZIECIAKI - prezentacja multimedialna / 29-06-2010r./

Zapraszam do obejrzenia prezentacji zdjęć z trzech sesji dzieciaków.
Zdjęcia z sesji w dziale Portrety.



ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY - fotorelacja z koncertu w Sanoku / 25-04-2010r./

Fotorelacja z koncertu Oddziału Zamkniętego, który odbył się w Sanoku 25.04.2010r. w ramach akcji "Ziemia sanocka dla szpitala".
Zapraszam do obejrzenia filmu i prezentacji.



(kliknij w zdjęcie i otwórz cały Album)




VENEZUELA - 2010 - ACOPAN TEPUI / 29-03-2010r./

Kilka dni temu z wyprawy do Wenezueli w ramach projektu „4 ŻYWIOŁY - TROPIK” powrócił mój przyjaciel Wojciech Wandzel.
Miał przyjemność być fotografem wyprawy, która wytyczyła nową sportową drogę wspinaczkową na Acopan Tepui.

Wenezuela - Panorama Acopan Tepui

„Fotograficzne wspomnienie tegorocznej wyprawy. Lubię wracać myślami do tego miejsca, oddalonego o kilka minut marszu od naszego obozu. Odwiedzałem je kilka razy zawsze o zachodzie słońca. Raz za wizytę zapłaciłem niezłym pokąsaniem przez chmarę much. Uwielbiałem tam przesiadywać na głazach obserwując kolory i czekając na kulminację zachodu dnia. Niesamowity widok i mam nadzieję, że choć trochę fotografia oddaje klimat miejsca, przestrzeń jaka tam była i oddech świeżości miejsca nietkniętego przez cywilizację. Fragment sawanny na lekkim wzniesieniu, z którego można było podziwiać kilometry widnokręgu i piękna ścianę Acopan Tepui. Za nim lasy dżungli, która na pierwszy rzut oka jest pusta, ale jak zabiegany człowiek zachodu poświęci kilka chwil, uklęknie i zamknie oczy to poczuje jak drzewa żyją a wszystko niby martwe żyje wspaniałym rytmem natury. Po chwili zachwyt przechodzi w zakłopotanie związane z faktem, że człowiek tam nie pasuje, że jest tam obcy, mimo to jest tam bardzo pięknie. Idąc po zachodzie słońca pogryziony do namiotu, miałem ochotę wracać do „cywilizacji”, jednak teraz tęsknie za tym miejscem bo coś z niego przywiozłem spowrotem, to coś żyje we mnie – pragnienie powrotu przygody! Zdjęcie to panorama z kilku pionowych kadrów, dla każdego kadru indywidualnie ustawiałem filtry połówkowe aby najlepiej dopasować rozpiętość tonalną dla zachowania kontrastu i koloru. Kadr wyczekany nie godzinami lecz dniami, od momentu jak udało mi się znaleźć to miejsce miałem w głowie ten kadr tylko czekałem na warunki – chmury, światło, kolory…”  Wojciech Wandzel

Więcej zdjęć i dłuższa relacja z wyprawy na:
http://blog.wandzelphoto.com

Zapraszam !

BIESZCZADY (MAŁA RAWKA) - Wspomnienie / 28-03-2010r./

Pamiętam ten dzień, to było 20 grudnia 2009r.

Gdy w domu panowały iście świąteczne przygotowania i sprzyjające temu wydarzeniu zamieszanie, padł pomysł by wyskoczyć na jednodniowy ostatni przed świętami wypad w Bieszczady. Wyjechaliśmy w trójkę: ja, Łukasz i Piotrek.
Takiej zimy dawno u nas nie było. W ciągu kilku dni napadało w górach ponad pół metra białego puchu, do tego stale utrzymująca się temperatura -20 stopni, wskazywała na dosyć trudne warunki w terenie.
Sam dojazd w góry był typowy jak na zimowe bieszczadzkie warunki. Auto, niczym sanie, ślizgało się po grubej nawierzchni nawianego śniegu, szczególnie w jego ostatniej fazie, gdy kierując się drogą na Dwerniczek postanowiliśmy wyjechać na rozwidleniu pomiędzy dwiema dumnie prezentującymi się połoninami. Stąd już tylko jeden skręt w lewo, kilka minut jazdy i stanęliśmy na zupełnie zasypanym parkingu Przełęczy Wyżniańskiej.

Humory dopisywały, bo zgodnie z mapami pogodowymi niebo nad Rawkami właśnie zaczęło się przecierać i z każdą minutą odsłaniać coraz to bardziej intensywne barwy. W górę wystartowaliśmy 2,5h przed planowanym zachodem słońca z zamiarem dojścia, najpóźniej 30minut przed jego ostateczną kulminacją. Droga do góry była niezwykle mozolna. Tuż po przekroczeniu schroniska pod Rawkami, zaczęło się ostre przecieranie szlaku i nie wiedzieć czemu miękki i puszysty śnieg za żadne skarby nie chciał z nami współpracować. No nic, ktoś musiał tego dnia przetrzeć szlak, dzisiaj wypadło na nas ;-)
Na Małej Rawce pojawiliśmy się po blisko dwóch godzinach marszu.

Widok z góry w pełni odzwierciedlał nasze dotychczasowe wyobrażenia o zimowym klimacie tego miejsca. Odzwierciedlał, bo Bieszczady w tej odsłonie wyglądały jak kraina wiecznego śniegu, gdzie wystające z białego puchu czubki iglaków przybierały formy najróżniejszych zimowych stworów. Przestrzeń która nas otaczała i cudowne widoki na Dział, Połoninę Wetlińską i Caryńską wprawiały mnie w typowy dla mojej pasji stan fotograficznej euforii.
Euforia, euforią, ale zanim zacznie się drobiazgowe planowanie i komponowanie kadrów, trzeba przecież przygotować się i przede wszystkim przebrać ! Pierwsze co zawsze robię na szczycie, oprócz złapania oddechu to zmiana koszulki termoaktywnej. Nieważne czy wieje halny czy akurat jest to niska temperatura. Wyznaję zasadę, że komfort cieplny podczas fotografowania gór jest niezwykle ważny i zmiana 1 warstwy termicznej jest w tym przypadku w pełni uzasadniona. Trwa to sekundy, przy okazji okazuje się, że membrana kurtki odpowiedzialna za transportowanie nadmiaru wilgoci jest zamarznięta i pokrył ją piękny biały szron :-). No nic, zakładam dodatkowy drugi polar, by choć częściowo odizolować ciało od towarzyszącego mi przenikliwego chłodu, jest przecież -20stopni.

Na górze już bez rozmów, bez gwaru towarzyszącego wychodzeniu, lecz w pełnym skupieniu każdy z nas szuka tego wyjątkowego pierwszego planu by zbudować ten niecodzienny zimowy kadr.


Bardzo lubię ten moment gdy z szeregu elementów, można składać najróżniejsze fotograficzne kompozycje, dodając i odejmując elementy a następnie układając je w harmonijny obraz.

Po kilkunastu zdjęciach i 25minutach wracam do miejsca pozostawienia plecaków i ze zdziwieniem patrzę, jak każda kropla spływającej po kubku herbaty błyskawicznie zamienia się w lód. Gdy organizm stopniowo przyzwyczaja się do chłodu i wyziębienia, gorąca herbata jest niczym nowy akumulator. Szybko wówczas powraca dobre samopoczucie, energia i najważniejsze w tym wszystkim – uśmiech :-)
Po ponad godzinie szalonego fotografowania, przychodzi moment zejścia. Czas zatem schować aparat, założyć czołówki i bezpiecznie powrócić do domu.

Jak się później okazało, za ten zimowy plener zapłaciłem czubkiem odmrożonego nosa. Na szczęście po kilku dniach, po odmrożeniu nie było już śladu, zostały natomiast zdjęcia do których z pewnością będę wracał, szczególnie gdy za oknem pojawi się +30 stopni.





3 Miejsce w konkursie "Zaprojektuj kalendarz" (Digital Foto-Video MARZEC/2010) / 28-03-2010r./

Zapraszam do obejrzenia mojego autorskiego projektu kalendarza na 2010r., który zdobył 3 Miejsce w konkursie "Zaprojektuj Kalendarz" organizowanym przez Miesięcznik Digital Foto-Video.
Publikacja wyników i kalendarza w najnowszym marcowym wydaniu miesięcznika.

Strona internetowa Miesięcznika Digital Foto-Video:

 

Projekt Kalendarza na 2010r.:






"Czekając na Joe" - co zrobisz by przeżyć ? / 13-03-2010r./